|
Relacja on-line USA 2008
|
| autor |
wiadomość |
mafej
dołączył: 2008-01-29
postów: 102
|
Zapraszam do Å›ledzenia relacji z podboju dzikiego zachodu :) Startujemy w sobotÄ™ z Houston. Kierunek - góry! Do przejechania caÅ‚y Texas, ale myÅ›lÄ™, że wysiÅ‚ek nie pójdzie na marne! CzekajÄ… na nas wspaniaÅ‚e single track pomiÄ™dzy kaktusami! YEA
|
mafej
dołączył: 2008-01-29
postów: 102
|
1.11 Wczoraj przyjecialem. Lot super. Karpiu troche sie spoznil na lotnisko ale nic to. Na miejscu 25C i sun! Jak na prawdziwych wakacjach. Wieczorem byla lekka impreza. Wytrzymalem do 22 i w kime. Wlasnie za chwile odjezdzamy. Trasa dluga. 1050mil. Ale zajawka na Arizone na maxa. Nowy Santa Cruz w bagazniku i pedzimy 70mil/h naszym Focusem :)) pozdro
|
jacek
Gość
|
No to Mafej zajebistego rzezu ci życze - 1050 mil (ja piardole, nigdy w zyciu tylu mil na oczy nie widziałem:)
Niestety nie udało nam się zobaczyć przed twoją wyprawą ale po widzimy się obowiązkowo.
|
Mikołaj
Gość
|
Nowy Santa Cruz? wielkie dziÄ™ki Mafej, że kupiÅ‚eÅ› mi nowÄ… deskÄ™:) Baw siÄ™ dobrze na pedaÅ‚ku, z dymcami zaliczymy wkrótce 1szy w tym sezonie Tuxowy sztruks:) Zdawaj relacje jak spotkania z kojotami:)
|
mafej
dołączył: 2008-01-29
postów: 102
|
halo! Wlasnie wrocilismy do Houston! Jutro napisze relacje! Na razie zapraszam do ogladania zdjec! Wyprawa WYPAS!
|
mafej
dołączył: 2008-01-29
postów: 102
|
2.11 Wczoraj caly Bozy dzien w aucie. Zaraz za San Antonio troche za ostro przycisnalem gaz. Srodek pustyni przed nami 800km nic ... oprocz police. No idalej jak w american film. Jechali z przeciwka wiec ostra zawrotka, przejechali przez pas zieleni i za mna ... wiec ja grzecznie na pobocze raczki na kierownicy zadnych nerwowych ruchow. Okazalo sie ze przekroczylem o 4 mile - 84 na 80 :))) no i dostalem tylko warrning :) Wieczorem dojecalismy do polnocnej czesci New Mexico. Spalem 1 raz w zyciu w motelu (7lat temu tylko namiot :) Generalnie nic specjalnego ale podjezdzasz pod same drzwi pokoju zzeby sie nie przemeczyc,,,
|
mafej
dołączył: 2008-01-29
postów: 102
|
3.11 Juz wczoraj bylismy na miejscu kolo 12. White Mountains w Arizonie - miejscowosc Greer. Miejsce piekne i dzikie. Wioska polozona w srodku gor na wysokosci 2600m.n.p.m. Ludzi chyba mniej niz niedzwiedzi ... Pierwsza wycieczka zaraz po przyjezdzie okazala sie dosc ciezka a to z powodu rozrzedzonego powietrza. Szczegolnie Karpiowi ciezko sie podjezdzalo. Ogolnie przejechalismy 42km w spokojnym tempie. Mieszkalismy w super domku z kominkiem gazowym....:))
|
mafej
dołączył: 2008-01-29
postów: 102
|
4.11 Ten dzien byl super. Piekna pogoda-slonce i 18C. Trasa byla dluga i wymagajaca - 83km. Wiekszosc szutrowkami przez ogromne laki i lasy sosnowe. Na koncu zjaz 11km trasa - Mexican Trail. Byl to 11km single track dosc trudny technicznie o spadku ponad 800m!!! Pelen czad. Jeden z najlepszych zjazdow w mojej karierze bikerowej. Do tego jeszcze new Santa Cruz - po prostu bajka! Dodatkowo na tej wycieczce zdobylem najwyzszy do tej pory szczyt 2900m.n.p.m
|
mafej
dołączył: 2008-01-29
postów: 102
|
5.11 Tego dnia jedziemy na wspolna wycieczke. Przez 50km pokonujemy piekne laki alpejskie i sosnowe lasy. Podobnie jak w poprzednich dniach nie spotykamy zadnego czlowieka tylko jelenie, sarny, swistaki i wiewiorki.
|
mafej
dołączył: 2008-01-29
postów: 102
|
6.11 Dzis odwiedzilismy rezerwat Apachow. Wyglada to tak jak panstwo w panstwie. Po przejechaniu granicy od razu widac roznice w domach, samochodach no i oczywiscie w ludziach ktorzy chodza po ulicach. Generalnie rozpiernicz w stosunku do usa. Poza tym kasyna, alkohol i imprezy. Trasy rowerowe tez zwiedzalismy. Jest bardzo duzo - 190 mil. Sa miedzy soba polaczone i tworza tzw. TrailSystem. Jazda troche odmienna niz u nas gdyz w wiekszosci trasa rowerowa to waska sciezka, bardzo kreta, ktora wymaga bardzo dobrej techniki i umiejetnosci od rowerzysty. Trudno na takiej trasie przekroczyc 20km/h a mimo tego caly czas trzeba byc bardzo skupionym. Przypomina to troche sciezke nad swidrem czy traske wzdluz szerokiej warszawskiej.
|
mafej
dołączył: 2008-01-29
postów: 102
|
7.11 Rano sie pakujemy i wyruszamy w strone Parku Narodowego Petrefield Forest. Park jest slynny glownie z powodu wystepujacych tu skamienialych drzew. Dodatkowo niesamowite pustynne widoki. Po poludniu zatrzymujem sie jeszcze na 3h w Lasach New Mexico gdzie robimy 25km po ciekawych sciezkach. Nocujemy juz w Texasie.
|
mafej
dołączył: 2008-01-29
postów: 102
|
8.11 Spalismy kolo Amarilo, rano wyruszamy w dalsza podroz. Jazda po teksasie autem nie jest zbyt interesujaca :(. Pusto jak okiem siegnac. :( Jedziemy praktycznie bez przerwy przez 8h. Ostatecznie wieczorem docieramy do Parku Stanowego kolo Austin gdzie jest duzo jezior. Teren wyjatkowo ciekawy jak na Teksas. Przypomina troche nasze mazury.
|
mafej
dołączył: 2008-01-29
postów: 102
|
9.11 Rano zwiedzamy Austin - stolice Texasu. Kilka miejsc jest bardzo ciekawych np. Parlament Stanowy lub jedna z ulic handlowych. Po poludniu wyruszamy do Houston.
|
mafej
dołączył: 2008-01-29
postów: 102
|
10.11 Dzis jak na wakacjach w PL :) Slonce i 25C. Rano spotykam sie z Aska i razem cala rodzinka szlajamy sie po miescie i sklepach. Trzeba przyznac ze zakupy w Houston to nie lada gratka- ceny sa 2-3x nizsze niz u nas. Zyc nie umierac. Na lunch zostajemy zaproszeni :) do wypas knajpy teksanskiej. Jestem w stanie zjesc tylko polowe tego co mi podano :) Wieczorem Karp oprowadza nas po szpitalu i laboratorium - Aska po wysluchaniu opowiesci zdecydowala ze zostanie pielegniarka :) No to tyle lece na silke i basen zeby spalic nadmiar kalorii ze stekow :)
|
al
Gość
|
Piękna relacja z uSa, Żyć nie umierać, albo raczej Born 2 be Wild... Dziękujemy i czekamy na więcej Foto...
|
kanalia
Gość
|
Mafej Ty Kanalio :), a Ja jeszcze nie byłem na urlopie!!!!! to niesprawiedliwe.
Baw siÄ™ dobrze:)
pozdrawiam
|
| |